W ostatnim czasie można zaobserwować coraz korzystniejsze warunki dla rozwoju alternatywnych metod rozwiązywania sporów (ADR) w Polsce. Wynika to z faktu szerszej popularyzacji tych technik, w czym olbrzymi udział ma Wielkopolska Izba Przemysłowo-Handlowa. To z jej inicjatywy wystartował nowy ogólnopolski projekt Ministerstwa Gospodarki, który zaowocuje utworzeniem Centrów Arbitrażu i Mediacji w miastach wojewódzkich w tym m.in. w Poznaniu[1]. W związku z powyższym warto przybliżyć podobieństwa i różnice pomiędzy tymi dwiema najbardziej powszechnymi metodami ADR. Zanim jednak przyjdzie się skupić na analizie porównawczej, poniżej przedstawiam definicje obu metod.

„Mediacja jest porozumieniem się osób – będących w konflikcie – przy pomocy bezstronnego i neutralnego mediatora. Jest dobrowolna, poufna, prowadzi do wyjścia z problemowej sytuacji i sprzyja zapobieganiu przyszłym konfliktom”[2].

„Sądem polubownym [syn. arbitraż] jest sąd niepaństwowy (w którym nie może brać udziału sędzia państwowy), powołany zgodną wolą stron do rozstrzygania ich sporu wyrokiem mającym moc prawną na równi z wyrokiem sądu państwowego”[3].

Obie powyższe definicje dają wyraz najważniejszej cechy łączącej nie tylko arbitraż i mediacje, ale będącej wręcz głównym kryterium wyznaczającym ADRy – dobrowolności. Wszelkie alternatywne metody rozwiązywania sporów mają swoją podstawę w zgodnej woli stron wyrażanej czy to przy pomocy zapisu na sąd polubowny czy też umowy o mediację.

Kolejnym ważnym podobieństwem jest bez wątpienia poufność postępowania zarówno mediacyjnego, jak i arbitrażowego. Niektórzy uważają, że w obliczu procesu upodabniania się arbitrażu do sądownictwa państwowego[4], to właśnie poufność stanowi ostatnią cechę, która pozwala wciąż zaliczać arbitraż do ADRów.

Rzeczona poufność w obu metodach przejawia się w dwóch aspektach: wyłączeniu jawności samego postępowania oraz obowiązku zachowania tajemnicy co do szczegółów postępowania przez mediatora i arbitra[5]. Zasada poufności z oczywistych przyczyn stanowi istotny walor dla przedsiębiorców chcących uniknąć rozgłosu oraz ujawniania wewnętrznych procedur.

Na powyższych cechach kończą się jednak podobieństwa między mediacją a arbitrażem, pod każdym innym względem, są to zupełnie różne postępowania, co ukazuje poniższa tabela.

KryteriaMediacjaArbitrażSąd
Kosztyb. niskieśredniewysokie
Czasb. krótki (kilka dni lub tygodni)średni (mies. – lata)długi (lata)
Kto decyduje?stronyarbitersędzia
Kto kontroluje?stronyprawnicyprawnicy
Zasady postępowania dowodowegobrakczęściowo sformalizowaneb. sformalizowane
Poufnośćpełnapełnabrak
Celprzyszłośćprzeszłośćprzeszłość
Komunikacja stronintensywnaniewielkabrak
Problemy z jurysdykcjąbrakniekiedy istniejąistnieją
Poziom satysfakcji strondużyśredniniski
Rezultatsukces obydwu stronsukces/przegranasukces/przegrana
Czynnik napięcialikwidacja stresukontynuacja stresukontynuacja stresu

Cel – podstawowa różnica pomiędzy mediacjami a arbitrażem uwydatnia się w celu obu postępowań. W przypadku mediacji priorytetem jest osiągnięcie porozumienia obejmującego ustalenia będące co najmniej do przyjęcia przez wszystkie strony sporu. Mediacja jest więc nastawiona na zachowanie dobrych stosunków stron w przyszłości i kładzie nacisk na zakończenie postępowania w relacji win-win[6]. Arbitraż natomiast pod względem celu nie różni się niczym od sądownictwa powszechnego – priorytetem jest przeanalizowanie stanu faktycznego i wydanie wyroku, rozstrzygnięcie sporu na korzyść zazwyczaj wyłącznie jednej ze stron. Fakt ten powoduje zazwyczaj zerwanie wszelkich stosunków między stronami sporu.

Kompetencje osób prowadzących postępowanie – konsekwencją różnych celów postępowań, są kompetencje i zadania, jakimi obdarzeni zostali gospodarze poszczególnych metod. Mediator ma za zadanie pomóc stronom dojść do porozumienia, ale nie może go im narzucić. Z tego też powodu nie może on zagwarantować rozwiązania sporu. Arbiter został wyposażony w kompetencję rozstrzygnięcia sporu przy pomocy wyroku, który jest wiążący dla stron. Takie rozwiązanie daje pewność, iż każde postępowanie zakończy się rozstrzygnięciem.

Koszty – z założenia ADRy miały być tańsze od sądownictwa powszechnego, aby stanowiły atrakcyjną alternatywę. Tak jest do tej pory w przypadku mediacji, natomiast w przypadku arbitrażu sprawa nie jest już tak oczywista. W zasadzie w chwili obecnej koszty postępowania przed sądem polubownym są porównywalnie wysokie, a często wyższe od kosztów postępowania przed sądami państwowymi. Powodów dopatrywać można się przede wszystkim w tworzeniu się instytucji arbitrażowych stawiających na fachowość arbitrów, która kosztuje. Niektóre z nich przez wysoką stawkę opłaty rejestracyjnej starają się ponadto ograniczyć napływ spraw o małej wartości przedmiotu sporu[7].

Czas – zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego wyłącznie w przypadku postępowania mediacyjnego zostało narzucone ograniczenie czasowe w postaci miesiąca. Rozwiązanie takie jest konieczne ze względu na fakt, iż rozpoczęcie mediacji nie daje nigdy gwarancji jego skutecznego zakończenia. Powoduje to jednak, iż postępowania te przebiegają sprawnie. Także w przypadku arbitrażu nic nie stoi na przeszkodzie szybkiemu wydaniu wyroku, ponieważ możliwe jest odbywanie posiedzeń sądu polubownego codziennie i to po kilka godzin, jednak praktyka wskazuje, iż ze względu na dokładną analizę stanu faktycznego przeprowadzaną przez arbitrów-fachowców procesy te trwają dłużej, szczególnie, że prawodawca nie narzucił żadnych ograniczeń czasowych na postępowanie arbitrażowe.

Na koniec warto wskazać jedną z bardziej istotnych różnic, jakie występują między arbitrażem i mediacją. Jest nią etap, na którym te dwa odrębne postępowania mogą zostać wszczęte. Aby strony mogły oddać swój spór pod jurysdykcję arbitrażu, konieczne jest ich wspólne ustalenie w formie tzw. zapisu na sąd polubowny. Taka umowa co do zasady wyłącza jurysdykcję sądownictwa powszechnego. Wyjątek stanowi sytuacja, w której jedna ze stron zapisu wytoczy powództwo w sprawie przed sądem państwowym, a druga nie zgłosi stosownego zarzutu przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Postępowanie mediacyjne, które charakteryzuje się większą elastycznością, można wszcząć nie tylko przed procesem sądowym (w formie umowy o mediację), ale także w jego trakcie, kiedy to sąd postanawia skierować strony do mediacji (przy ich aprobacie), bądź, kiedy jedna ze stron wyjdzie z taką inicjatywą, a druga wyrazi na nią zgodę. Jest to oczywiście możliwe ze względu na charakter mediacji, które nie wyłączają właściwości sądów powszechnych całkowicie, ponieważ w przypadku ich nieskuteczności w określonym terminie – sprawa wraca na wokandę.

Istotnym jest również, że w przypadku poddania sprawy pod arbitraż, rozstrzygnięcie takie zastępuje drogę sądową i wyrok wydany w sprawie, a możliwość odwoływania się do sądów powszechnych jest bardzo ograniczona i dotyczy w zasadzie wyłącznie kwestii formalnych, o czym mówi art. 1206 k.p.c.

Podsumowując, należy podkreślić, iż mimo, a wręcz dzięki tak znacznym różnicom dzielącym arbitraż od mediacji, nie sposób wskazać, która z tych technik jest lepsza. Bez wątpienia bardziej uniwersalną metodą jest mediacja ze względu na fakt, iż w przypadku arbitrażu ustawodawca wyłączył możliwość orzekania w sprawach rodzinnych, karnych, a także wtedy, gdy spór nie może być przedmiotem ugody sądowej. Oba te rodzaje ADR mają jednak swoje wady i zalety, które powodują, że stanowią swoiste uzupełnienie dla siebie. Wprawny adwokat jest w stanie ocenić i doradzić swojemu klientowi kiedy dana sprawa nadawać może się do postępowania mediacyjnego, kiedy do arbitrażowego, a kiedy nie pozostaje nic innego, jak tradycyjnie poddać spór pod rozstrzygnięcie sądu państwowego.


[1] szerzej o projekcie we wpisie z 25 sierpnia 2014 r., tekst dostępny pod adresem: http://rada-adwokacka.poznan.pl/adwokat,171,8.html

[2] § 2 Regulaminu postępowania mediacyjnego Centrum Mediacyjnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej w Warszawie, tekst dostępny pod adresem: http://centrummediacji.nra.pl/doc/regulamin-postepowania-mediacyjnego.pdf

[3] W. Siedlecki, Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa 1972, s. 605

[4] zob. E. Gmurzyńska, R. Morek, Mediacje. Teoria i praktyka, Warszawa 2014, s. 27

[5] R. Wargin, Arbitraż a mediacja, „Polski Przemysł”, 26 lipca 2012 [dostęp: 10 listopada 2014], http://polskiprzemysl.com.pl/prawo-w-firmie/arbitraz-a-mediacja-2/

[6] E. Gmurzyńska, R. Morek, op. cit., s. 20

[7] Ł. Błaszczak, M. Ludwik, Sądownictwo polubowne (arbitraż), Warszawa 2007, s. 19

Uwagi do tekstu prosimy zgłaszać na adres poczty elektronicznej: adwokat-spelak@wp.pl